Złota alga w Kanale Gliwickim. Skąd się bierze i jakie niesie zagrożenia?
Cichy wróg ekosystemu wodnego
Złota alga, czyli Prymnesium parvum, to mikroskopijny glon, który w ostatnich latach stał się poważnym problemem ekologicznym w Polsce. Choć sama jej obecność w wodzie nie jest groźna, to toksyczny zakwit może prowadzić do masowego śnięcia ryb i paraliżu życia wodnego. Najczęściej pojawia się w Kanale Gliwickim, gdzie warunki sprzyjają jej namnażaniu.
Dlaczego właśnie Kanał Gliwicki?
Kanał ma długość około 40 km i przebiega przez obszar gęsto zaludniony oraz przemysłowy. Do jego koryta trafiają oczyszczone ścieki komunalne i przemysłowe, które - mimo nowoczesnych technologii - zawierają biogeny, czyli substancje odżywcze stymulujące rozwój glonów.
Na zakwity wpływa także sama budowa kanału. Sześć śluz dzieli go na odcinki, w których woda nie płynie swobodnie, lecz pozostaje w stagnacji. Brak naturalnego przepływu powoduje, że łatwiej się nagrzewa, a to z kolei tworzy idealne warunki do rozwoju alg. Ponadstuletnie osady na dnie dodatkowo pogarszają jakość wody.
Toksyczność złotej algi jest wciąż badana, ale podejrzewa się, że wydziela ona trucizny w odpowiedzi na nagłe zmiany środowiskowe, takie jak wahania temperatury, wzrost zasolenia czy zmiany składu chemicznego wody. Zakwit ma wyraźny charakter sezonowy. - Pierwsze komórki pojawiają się w marcu i kwietniu, ale najwięcej notuje się w sierpniu i wrześniu, częściowo także pod koniec lipca - informują Wody Polskie. To właśnie wtedy ryzyko śnięcia ryb jest największe.
Jak reagują instytucje?
Przewidywanie zakwitu z dużym wyprzedzeniem jest trudne, dlatego kluczowe znaczenie ma monitoring prowadzony przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Gdy liczba komórek algi przekracza 40 mln na litr, wprowadzane są procedury wypracowane przez międzyresortowy zespół ds. Odry.
Jednym z działań jest dozowanie perhydrolu (roztworu nadtlenku wodoru), które przeprowadza wojsko przy zabezpieczeniu policji i straży pożarnej. Wody Polskie odpowiadają w tym czasie za regulację przepływu wód, a Polski Związek Wędkarski zajmuje się zbieraniem martwych ryb.
Zakwit złotej algi to nie tylko problem ekologiczny. W przypadku jego wystąpienia wojewodowie mogą wprowadzać zakazy korzystania z wód - od kąpieli i wędkowania po spływy kajakowe. Zamykanie śluzowań oznacza również paraliż transportu rzecznego i straty dla firm związanych z turystyką wodną.
Wiedza w prostym języku
Temat złotej algi został szczegółowo omówiony w trzecim odcinku podcastu Wód Polskich „Powody do rozmowy - prostym językiem o gospodarce wodnej”. Głos zabrała w nim Natalia Janczewska, zastępczyni dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach ds. środowiskowych. Celem podcastu jest przybliżanie mieszkańcom zagadnień gospodarki wodnej w sposób prosty i zrozumiały, bez specjalistycznego żargonu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.