Gliwice  /  Zbudowali własny sterowiec. „Trabant” studentów z Gliwic oderwał się od ziemi
autor : polsl.pl
24.07.2025 • 894 wyświetleń

Zbudowali własny sterowiec. „Trabant” studentów z Gliwic oderwał się od ziemi

Miał być dron z elementem zaskoczenia, a powstał pełnowymiarowy sterowiec. Projekt autorstwa młodych pasjonatów z koła naukowego Space Coffee Politechniki Śląskiej zaprezentowano podczas Dnia Maszyn Latających, który odbył się na łące igrowej. Choć lot testowy nie zakończył się pełnym sukcesem, „Trabant” - bo tak nazwano żartobliwie konstrukcję - wzbił się na moment w powietrze, dając zespołowi ogromną motywację do dalszego działania.

Koło naukowe z licealnym rodowodem

Koło Space Coffee to wyjątkowy projekt - założone zostało przez uczniów szkół średnich i funkcjonuje przy Wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej. Powstało 1,5 roku temu jako efekt programu mentorskiego „Rozwiń skrzydła”, w ramach którego Michał Lasak, obecny prezes koła, współpracował z dr. inż. Tomaszem Grzejszczakiem.

- Z czasem pojawił się pomysł założenia koła naukowego, które początkowo tworzyli głównie uczniowie jednej klasy Michała - wyjaśnia Grzejszczak. - Choć jestem ich opiekunem, zaskakują mnie dojrzałością i poziomem wiedzy. Czasami zapominam, że jeszcze nie są studentami.

Od koncepcji drona do własnego sterowca

Pierwotnie zespół planował stworzyć coś w rodzaju drona, lecz z czasem projekt przekształcił się w budowę autonomicznego sterowca transportowego.

- Nasza konstrukcja ma 3,5 metra długości i 1,25 metra średnicy. Chcieliśmy, by była lekka, ale wytrzymała - tłumaczy Franciszek Borgosz, główny inżynier projektu. Finalnie ramę wykonano z drewna, wzmacniając ją włóknem węglowym, elementami z druku 3D oraz żywicą. Nośność zapewniają balony wypełnione wodorem.

Sterowiec - nazwany przez twórców „Trabantem” - ma być w przyszłości autonomiczną platformą transportową dla niewielkich ładunków.

Pierwsza próba, pierwsze wnioski

17 lipca podczas wydarzenia na łące igrowej odbył się pierwszy publiczny test maszyny. Jak podkreślają twórcy, towarzyszyła mu mieszanka stresu, ekscytacji i nadziei. Choć lot nie odbył się w pełni, sterowiec oderwał się od platformy, co zostało uznane za sukces.

- Mieliśmy wiele testów poszczególnych podzespołów - napędu, komunikacji, sterowania - ale całościowy sprawdzian w powietrzu był dla nas czymś nowym - mówi Franciszek Borgosz. - Wiemy, co zawiodło. Mamy lekcję do odrobienia i planujemy kolejną próbę.

Pasja, która łączy

Członkowie Space Coffee podkreślają, że to wspólna pasja do inżynierii, robotyki i eksploracji połączyła ich w zespół. Dla wielu z nich to pierwsze poważne doświadczenie z projektowaniem systemów mechatronicznych.

- Uwielbiam „łączyć kabelki” i sprawdzać, czy wszystko działa tak, jak powinno - mówi z uśmiechem Kamil Moszumański, odpowiedzialny za część elektroniczną oraz drugi projekt koła - łazik marsjański.

- Możliwość rozwijania się, próbowania rzeczy, których kiedyś nie potrafiliśmy - to jest dla nas największa nagroda - dodaje Michał Lasak.

Plany na przyszłość

Mimo trudności i niedoskonałości prototypu, projekt sterowca trwa nadal. Studenci zapowiadają kolejne testy i modyfikacje, a także pracę nad dalszym rozwojem konstrukcji. Już teraz ich osiągnięcia spotykają się z uznaniem - nie tylko ze względu na poziom techniczny, ale też determinację i samodzielność.

- Pomagam im jako opiekun, ale oni chcą działać sami. To bardzo budujące - podsumowuje dr inż. Grzejszczak.

„Trabant” dopiero zaczyna swoją drogę - ale już dziś pokazuje, jak dużo można osiągnąć dzięki pasji, współpracy i chęci przekraczania granic własnych możliwości.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Napisz komentarz

Bez logowania - wystarczy podpis i treść.