Gliwice  /  Wraca temat stumetrowców przy Piwnej.
autor : Trust Investment
06.08.2025 • 2699 wyświetleń

Wraca temat stumetrowców przy Piwnej.

Plan budowy dwóch stumetrowych wieżowców przy ul. Piwnej w centrum Gliwic znów budzi emocje. Choć temat na pewien czas przycichł, inwestor nie rezygnuje ze swoich zamierzeń, a mieszkańcy ponownie zabierają głos - tym razem w formie listu otwartego skierowanego do miejskich radnych. W piśmie wyrażają stanowczy sprzeciw wobec inwestycji i podważają wiarygodność zaproponowanego im porozumienia. Tymczasem magistrat oficjalnie dystansuje się od sprawy, choć przekaz publiczny - zdaniem mieszkańców - wciąż buduje narrację wspierającą projekt.

Inwestor przedstawia ofertę, mieszkańcy odrzucają

Informacje o aktualnym etapie działań dewelopera pojawiły się w wywiadzie, którego Mateusz Blachnik, pełnomocnik Trust Investment, udzielił pod koniec czerwca „Gazecie Wyborczej”. Przedstawił w nim koncepcję zawarcia porozumienia z mieszkańcami, w ramach którego inwestor deklaruje m.in. naprawę ewentualnych szkód budowlanych i ustanowienie zabezpieczenia finansowego w wysokości 3 mln zł na ten cel. Jak zapewnia, model współpracy z lokalną społecznością jest „bezprecedensowy” w skali branży.

Mimo tych zapewnień mieszkańcy Wspólnoty przy ul. Piwnej 13 stanowczo odrzucili przesłany im dokument, twierdząc, że nie zabezpiecza on w żaden sposób ich interesów, a wręcz służy jedynie uwiarygodnieniu projektu w oczach radnych. W liście otwartym piszą:
- Jesteśmy zdumieni i zaskoczeni, że rzekomo toczą się jakieś rozmowy i negocjacje z niniejszą firmą. Nie akceptujemy przesłanego dokumentu […]. Stanowczo sprzeciwiamy się inwestycji budowy budynków wysokościowych na działce 255/2 obr. Centrum przy ul. Piwnej i Okopowej.

Miasto milczy oficjalnie, ale nieoficjalnie temat żyje

Choć magistrat oficjalnie nie prowadzi rozmów z inwestorem i - jak podaje rzecznik prasowy prezydent Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki - nie zachęca do realizacji budowy, mieszkańcy nie mają wątpliwości, że wieżowce nadal są obecne w miejskiej narracji. Wskazują m.in. na publikacje w mediach lokalnych finansowanych przez samorząd, w których co jakiś czas pojawiają się pozytywne wzmianki o wysokościowej zabudowie - często w kontekście Katowic.

Niepokój wzbudził też fragment tegorocznego festiwalowego informatora Biennale, w którym napisano:
- Wieżowiec to […] utopijne urządzenie. Pozwala marzyć, a skoro drapacz chmur zadziera z niebem, może być też portalem do innego świata.

Taka forma promocji inwestycji może sugerować, że pomysł nie został porzucony, a jedynie odłożony w czasie. Mieszkańcy zwracają uwagę, że projekt w obecnym kształcie wymaga zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP), co - przynajmniej formalnie - wciąż nie nastąpiło.

Spór wykracza poza sąsiedzkie obawy

Dyskusja o wieżowcach przy ul. Piwnej trwa od wielu miesięcy i już dawno przestała być wyłącznie lokalnym konfliktem sąsiedzkim. W styczniu odbyła się gorąca debata publiczna, w której gliwiczanie z różnych części miasta wyrażali swoje obawy co do kierunku rozwoju urbanistycznego Gliwic. Część mieszkańców obawia się nie tylko wpływu budowy na istniejącą zabudowę, ale również zmiany charakteru centrum miasta i intensyfikacji zabudowy kosztem terenów zielonych i historycznego układu urbanistycznego.

Oprócz tego głos w sprawie zabierają politycy. Jeszcze zimą poprzednie władze miasta - według relacji Blachnika - miały być przychylne projektowi. Obecnie radni Koalicji dla Gliwic oraz PiS opowiadają się przeciwko inwestycji, co oznacza, że temat stał się elementem lokalnej polityki. Dla części obserwatorów to dowód na brak rzeczywistych, pogłębionych konsultacji społecznych, które - ich zdaniem - powinny być podstawą decyzji w przypadku tak kontrowersyjnej i inwazyjnej inwestycji.

Co dalej z wieżowcami?

Na ten moment przyszłość wieżowców przy Piwnej pozostaje niejasna. Inwestor nie ukrywa, że chce wrócić z projektem na forum Rady Miasta, ale tylko jeśli dojdzie do porozumienia z mieszkańcami. Ci z kolei mówią jasno: na warunkach zaproponowanych przez Trust Investment - nie ma na to zgody.

Choć oficjalnie miasto dystansuje się od rozmów, działania komunikacyjne i niektóre decyzje z przeszłości wskazują, że idea budowy stumetrowców w Gliwicach wciąż nie została ostatecznie pogrzebana. Dla jednych to symbol rozwoju i ambicji miasta, dla innych - zagrożenie dla jego spójnej struktury i lokalnego charakteru.

W tej sytuacji pozostaje jedno - jeśli projekt rzeczywiście ma wrócić na miejskie forum, potrzebne są szerokie i uczciwe konsultacje społeczne, w których głos mieszkańców będzie równie ważny jak opinie inwestora czy urzędników.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Napisz komentarz

Bez logowania - wystarczy podpis i treść.