Gliwice  /  Tramwaj w Gliwicach nie wróci dawnym śladem. Rusza demontaż torów na Chorzowskiej
29.08.2025 • 406 wyświetleń

Tramwaj w Gliwicach nie wróci dawnym śladem. Rusza demontaż torów na Chorzowskiej

Jeszcze zimą tego roku temat powrotu komunikacji tramwajowej w Gliwicach wywołał ogromne emocje. Podczas spotkania online z mieszkańcami prezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka przyznała, że miasto prowadziło wstępne rozmowy ze spółką Tramwaje Śląskie S.A.. Wypowiedź ta natychmiast wywołała falę dyskusji, a wielu gliwiczan zaczęło realnie rozważać możliwość powrotu tramwajów na ulice miasta.

Po kilku miesiącach okazało się jednak, że to bardziej polityczna zapowiedź niż faktyczny plan. - Na ten moment prace koncepcyjne w temacie powrotu tramwaju do Gliwic musiały zostać wstrzymane - mówił w lipcu Marcin Michalik, dyrektor ds. infrastruktury i rozwoju w Tramwajach Śląskich.

Modernizacja zamiast torów

Kluczowym argumentem, który zamyka sprawę powrotu tramwaju dawną trasą, jest modernizacja ul. Chorzowskiej. Inwestycja zakłada bowiem rozbiórkę torowiska prowadzącego do dawnej zajezdni, co definitywnie uniemożliwi odtworzenie połączenia w dotychczasowym korytarzu.

- Do tej pory Tramwaje Śląskie nie przedstawiły żadnej koncepcji wdrożeniowej. Projekt przebudowy Chorzowskiej realizowany jest zgodnie z założeniami. Dokumentacja uzyskała już decyzję ZRID, a my przygotowujemy dokumenty do przetargu - potwierdza Mariusz Kopeć, rzecznik prasowy prezydent Gliwic.

Kosztowna wizja

Nawet jeśli w przyszłości temat powróci, nie będzie to proste. Eksperci już w 2009 roku wskazywali, że konieczne byłoby wyznaczenie całkowicie nowych tras niż te, którymi jeździły niegdyś linie 1 i 4. Oprócz skomplikowanej logistyki, problemem pozostaje finansowanie. Budowa jednego kilometra torowiska to wydatek rzędu 25 milionów złotych, a zakup tramwaju to kolejne około 10 milionów.

Dodatkowo doświadczenia Katowic, gdzie od dekady projektuje się linię tramwajową na południe miasta, pokazują, jak czasochłonne i trudne są takie inwestycje.

Powyborcze sondowanie?

Wiele wskazuje na to, że dyskusja o powrocie tramwaju do Gliwic była jedynie próbą zbadania nastrojów społecznych tuż po wyborach. Choć część mieszkańców i lokalnych polityków - m.in. wiceprzewodniczący rady miasta Kajetan Gornig - popiera ten pomysł, realna perspektywa jego realizacji pozostaje bardzo odległa.

Na razie gliwiczanie muszą przyjąć do wiadomości, że tramwaj w dawnym śladzie już nie pojedzie, a na ul. Chorzowskiej wkrótce ruszy demontaż torów.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Napisz komentarz

Bez logowania - wystarczy podpis i treść.