„Odór od strony wysypiska bywa nieznośny”. Gliwiczanie narzekają, spółki odpadowe odpierają zarzuty
Smród dokucza mieszkańcom
Mieszkańcy dzielnic sąsiadujących z gliwickim składowiskiem odpadów od dłuższego czasu skarżą się na uciążliwy odór. Problem najbardziej odczuwalny jest na Sikorniku i Trynku, gdzie nieprzyjemny zapach pojawia się falami, zwykle wieczorami. - Bywa tak intensywny, że potrafi wybudzić ze snu - relacjonuje jeden z mieszkańców, który za winnego wskazuje wysypisko przy ul. Rybnickiej. Jak dodaje, epizody występują średnio raz na kilka dni, a ich nasilenie zależy od kierunku wiatru.
PZO: nie wietrzymy komór
W pierwszej kolejności o wyjaśnienia poprosiliśmy Przedsiębiorstwo Zagospodarowania Odpadów (PZO), które mieszkańcy wskazują jako potencjalnego sprawcę. Spółka jednak kategorycznie zaprzecza. - Proces składowania prowadzony jest w sposób ciągły poprzez wbudowywanie odpadów w bryłę eksploatowanej kwatery. Nie posiadamy magazynów ani budynków sortowni, które wymagałyby wietrzenia. Prace wykonujemy tylko w dni robocze, od 7:00 do 15:00 - wyjaśnia prezes PZO, Sławomir Pelec.
Jak podkreśla, obserwacje oraz rejestry działalności nie potwierdzają, aby w godzinach wieczornych czy nocnych podejmowano czynności mogące powodować uciążliwości zapachowe. Jednocześnie Pelec wskazuje, że w sąsiedztwie PZO działa Śląskie Centrum Recyklingu (ŚCR), które zajmuje się mechanicznobiologicznym przetwarzaniem odpadów.
Zapytaliśmy więc o sprawę w Śląskim Centrum Recyklingu, w którym udziały mają zarówno PZO, jak i Remondis Gliwice. - Nasze obiekty są zamknięte i wyposażone w systemy podciśnienia, które minimalizują wydostawanie się nieprzyjemnych zapachów. Instalacja pracuje w trybie dwuzmianowym, a wszystkie parametry monitorują odpowiednie organy - informują członkowie zarządu ŚCR, Bartosz Straszak i Krzysztof Strzyszcz.
Przedstawiciele spółki przyznają, że odory mogą mieć źródło poza zakładem. - W sąsiedztwie znajdują się pola uprawne, gdzie latem i jesienią stosowane są naturalne nawozy. To również może powodować odczuwalną uciążliwość- podkreślają.
Modernizacja ma ograniczyć uciążliwości
ŚCR zapowiada kolejne inwestycje, których celem jest jeszcze większa hermetyzacja procesów. Obecnie trwa etap projektowania, a rozpoczęcie budowy zaplanowano na początek przyszłego roku. - Zakład jest kluczowym elementem śląskiego systemu odpadowego i musi być stale dostosowywany do rosnących wymagań prawnych. Modernizacja ma zapewnić wyższe standardy pracy i ograniczyć wpływ na otoczenie - zaznaczają władze spółki.
Choć obie spółki odpierają zarzuty, mieszkańcy nadal skarżą się na uciążliwe zapachy. Trudno jednoznacznie wskazać ich źródło - jedni upatrują winy w instalacjach odpadowych, inni w pracach rolnych. Pewne jest natomiast, że problem odorów powraca regularnie, a jego rozwiązanie wymaga nie tylko inwestycji, ale i stałej kontroli ze strony odpowiednich instytucji.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.