Nieletni za kierownicą autobusu PKM Gliwice - jedna osoba poszkodowana, akt oskarżenia dla kierowcy
Do niebezpiecznego incydentu doszło na początku września 2024 roku w Knurowie. Legalnie zatrudniony kierowca autobusu PKM Gliwice umożliwił prowadzenie pojazdu 17-latkowi bez uprawnień. Nieodpowiedzialna decyzja zakończyła się obrażeniami jednego z pasażerów komunikacji miejskiej.
Gwałtowne hamowanie i ranny pasażer
Według ustaleń policji, autobus musiał gwałtownie zahamować, w wyniku czego młody mężczyzna, jeden z pasażerów, wypadł z siedzenia i uderzył w szybę przy drzwiach. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, a funkcjonariusze rozpoczęli czynności wyjaśniające. Już na etapie wstępnych ustaleń policjanci nabrali podejrzeń co do osoby faktycznie kierującej pojazdem.
- Autobus musiał gwałtownie zahamować, przez co jeden z pasażerów wypadł z siedzenia, uderzył o coś i doznał obrażeń - mówił we wrześniu 2024 roku podinspektor Marek Słomski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.
Nieletni za kierownicą
Jak ustaliła Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, 17-latek prowadzący pojazd marki Solaris przekraczał dozwoloną prędkość, gwałtownie hamował i nie panował nad autobusem. Wszystko działo się za przyzwoleniem kierowcy zatrudnionego w PKM Gliwice, który znajdował się w pojeździe, lecz świadomie przekazał kierownicę osobie nieuprawnionej.
Kierowca, ówczesny młodszy kierowca autobusu, Sebastian P., został zwolniony z pracy niedługo po zdarzeniu. Sprawa jednak nie zakończyła się na wypowiedzeniu z pracy - w ostatnich dniach Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie.
Zarzuty prokuratorskie i grożąca kara
Sebastian P. został oskarżony o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz o spowodowanie wypadku. Zgodnie z kodeksem karnym, za tego typu przestępstwa grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, Agnieszka Bukowska, podkreśliła, że wyjaśnienia złożone przez oskarżonego nie znalazły potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Sam Sebastian P. nie przyznał się do winy.
Podsumowanie
Wydarzenia z września 2024 roku pokazują, jak lekkomyślność jednego pracownika może narazić na niebezpieczeństwo życie i zdrowie pasażerów komunikacji publicznej. Przekazanie prowadzenia autobusu osobie niepełnoletniej i nieposiadającej uprawnień do kierowania pojazdami doprowadziło do wypadku i ma obecnie swój finał przed sądem. Sprawa będzie rozpatrywana przez właściwy sąd w Gliwicach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.