Kontrowersje wokół napisu „I ❤️ GLIWICE”. Mieszkańcy głosowali na coś innego
Projekt z Budżetu Obywatelskiego zmienia kształt
Napis „I ❤️ GLIWICE” wygrał w głosowaniu Gliwickiego Budżetu Obywatelskiego na rok 2025 jako projekt ogólnomiejski. W pierwotnej koncepcji, zaprezentowanej mieszkańcom, miała to być konstrukcja z dużych, kolorowych liter i czerwonym sercem, ustawiona w reprezentacyjnym miejscu - np. przed dworcem PKP - i służąca jako tło do pamiątkowych zdjęć. Tymczasem ogłoszony przez MZUK przetarg przewiduje realizację projektu w formie odbiegającej od pierwotnych założeń.
„To miało wyglądać zupełnie inaczej”
Autor projektu, Tadeusz Żebrowski, podkreśla, że inspiracją był napis „I ❤️ Sosnowiec”, który przyciąga turystów i mieszkańców do robienia zdjęć. Chciał, by podobny efekt uzyskano w Gliwicach - z radosną, kolorową konstrukcją i czerwonym sercem. Wskazywał, że podobne instalacje funkcjonują w wielu miastach, takich jak Cancun, Zakopane czy Choroszcz, stając się popularnymi punktami turystycznymi. Dla wnioskodawcy kluczowe było, by napis budził pozytywne skojarzenia i promował miasto w Polsce oraz za granicą.

Pierwotne założenia projektu
Zgodnie z opisem we wniosku, litery miały mieć ok. 1,5 m wysokości, być wykonane z solidnej blachy, zamontowane na cokole o wysokości 20-30 cm i ustawione w miejscu z atrakcyjnym tłem - np. przy Dworcu Kolejowym lub na tle zieleni. Serce miało być czerwone, litery różnokolorowe, a całość stanowić trwały element promocji Gliwic.
W dokumentacji przetargowej MZUK pojawiła się koncepcja znacząco różniąca się od pierwotnej. Napis ma mieć dodatkowe funkcje - możliwość siedzenia, leżenia w literach, a litera „G” ma pełnić rolę stolika. Serce zostanie ułożone na boku, a cała konstrukcja otrzyma kolor dopasowany do elewacji dworca PKP. Obiekt ma mieć 2,5 m wysokości i 12,5 m długości, a użyte materiały mają być odporne na warunki atmosferyczne i nie nagrzewać się w słońcu.
Wątpliwości i krytyka
Zmiana koncepcji budzi pytania o zgodność z wolą mieszkańców, którzy głosowali na konkretną wizję. Wnioskodawca podkreśla, że możliwość siadania w napisie może utrudnić robienie zdjęć - pojawi się ryzyko obecności przypadkowych osób w kadrze. Krytykowana jest także lokalizacja - napis ma stanąć z boku placu, prostopadle do dworca, co sprawi, że w tle znajdą się zwykłe kamienice i fragment zieleni, a nie reprezentacyjny widok.
MZUK, który ogłosił przetarg w formule „zaprojektuj i wybuduj”, nie udzielił jeszcze odpowiedzi, kto odpowiada za modyfikację pierwotnych założeń. Nie brakuje opinii, że nowy projekt przypomina wielofunkcyjne meble miejskie, takie jak moduły Enzi Viena ustawiane wcześniej w ramach miejskich wydarzeń. Pozostaje pytanie, czy w tej formie napis będzie pełnił funkcję turystycznej atrakcji, czy stanie się jedynie kolejnym elementem małej architektury, mijanym bez większego zainteresowania.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.