Gliwice  /  Kilkaset kilometrów nie stanęło na przeszkodzie - pomoc dotarła na czas i być może uratowała życie
16.07.2025 • 535 wyświetleń

Kilkaset kilometrów nie stanęło na przeszkodzie - pomoc dotarła na czas i być może uratowała życie

Dzięki szybkiej reakcji i współpracy służb ratunkowych z dwóch odległych części kraju, 38-letni gliwiczanin w porę trafił do szpitala. Choć zgłoszenie nadeszło z województwa podlaskiego, działania podjęte w Gliwicach były błyskawiczne i skuteczne. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 14 lipca.

Zaniepokojona partnerka z Podlasia zawiadomiła gliwicką policję - rozmowa telefoniczna z partnerem wzbudziła jej poważne obawy o jego stan zdrowia

Do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach zadzwoniła kobieta z województwa podlaskiego, która chwilę wcześniej rozmawiała telefonicznie ze swoim partnerem - mieszkańcem Gliwic. Z jej relacji wynikało, że mężczyzna mówił niewyraźnie, bełkotliwie i brzmiał, jakby był w bardzo złym stanie fizycznym. Po zakończeniu rozmowy przestał odbierać telefon.

Zaniepokojona kobieta postanowiła natychmiast zawiadomić służby, co - jak się później okazało - mogło uratować życie 38-latkowi.

Skoordynowana akcja służb - policja, straż i pogotowie przybyły na miejsce niemal równocześnie

Jak relacjonuje nadkomisarz Marzena Szwed, rzeczniczka gliwickiej policji, na miejsce natychmiast skierowano patrol policji, zespół ratownictwa medycznego oraz zastęp straży pożarnej. Drzwi do mieszkania były zamknięte od środka, dlatego strażacy dostali się do wnętrza przez okno.

W jednym z pomieszczeń zastali mężczyznę siedzącego na łóżku, z widocznym niedowładem jednej strony ciała i silnymi zaburzeniami mowy. Objawy te mogły wskazywać na podejrzenie udaru lub innego stanu nagłego, który wymaga natychmiastowej pomocy medycznej.

Mężczyzna wrócił tego dnia z dalekiej podróży - możliwy wpływ zmęczenia na pogorszenie stanu zdrowia

Z ustaleń służb pracujących na miejscu wynika, że 38-latek wrócił tego samego dnia z długiej podróży samochodowej, obejmującej kilkaset kilometrów. Niewykluczone, że zmęczenie, stres oraz wielogodzinna jazda miały wpływ na jego stan zdrowia.

Ratownicy medyczni udzielili poszkodowanemu niezbędnej pomocy na miejscu, a następnie przetransportowali go do szpitala, gdzie trafił pod specjalistyczną opiekę.

Czujność i szybka reakcja - w takich sytuacjach każda minuta może zdecydować o życiu.

- Dzięki błyskawicznej reakcji kobiety oraz skoordynowanej akcji służb pomoc dotarła na czas. W takich sytuacjach każda minuta ma znaczenie - czujność i zdecydowane działanie mogą uratować życie - podsumowuje nadkom. Marzena Szwed.

Ta sytuacja pokazuje, jak ogromne znaczenie ma intuicja bliskich, natychmiastowe działanie i sprawna koordynacja pomiędzy jednostkami ratowniczymi, niezależnie od dzielącej ich odległości.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Napisz komentarz

Bez logowania - wystarczy podpis i treść.