Gliwice zapłacą za monitorowanie social mediów. Urzędnicy chcą wiedzieć, co piszemy o mieście
62 tysiące złotych na analizę wpisów i komentarzy
Gliwicki magistrat podpisał umowę z Instytutem Badań Internetu i Mediów Społecznościowych Sp. z o.o. na monitorowanie i analizę treści w internecie dotyczącą miasta. Wartość kontraktu to 62 730 zł. Zakres prac obejmuje codzienne śledzenie wzmianek o Gliwicach w mediach społecznościowych - takich jak Facebook, Instagram i TikTok - oraz w wyszukiwarce internetowej. Wyniki analiz mają być przekazywane w formie raportów.
Cel: szybka reakcja na krytykę i kontrowersje
Jak wyjaśnia rzecznik prasowy prezydenta Gliwic, monitoring obejmie powszechnie dostępne treści i będzie miał charakter informacyjno-analityczny, by poprawić jakość komunikacji miasta. Urzędnicy chcą mieć pełny obraz opinii mieszkańców, rozpoznać tematy wzbudzające emocje oraz reagować w sytuacjach kryzysowych. IBIMS w swojej ofercie zapewnia, że dzięki raportom zamawiający dowie się, co myślą, czego obawiają się i co interesuje użytkowników sieci.
Kolejne wydatki na promocję w mediach
Monitoring social mediów to nie jedyny koszt, jaki miasto poniesie w ramach działań komunikacyjnych. Gliwice w ostatnich tygodniach aneksowały umowy z lokalnymi i ogólnopolskimi mediami, zwiększając środki na promocję.
- Gazeta Wyborcza - dodatkowe 49 tys. zł rocznie,
- Twoje Gliwice - 20 tys. zł więcej (łącznie 36 tys. zł w skali roku),
- Nowiny Gliwickie - 50 tys. zł rocznie,
- Dzisiaj w Gliwicach - aż 89 tys. zł rocznie.
Wydatki według uznania
Co istotne, wysokość przeznaczonych kwot nie jest proporcjonalna do zasięgów poszczególnych mediów. Dobór partnerów promocyjnych pozostaje więc decyzją uznaniową urzędników. Dodatkowo, w przypadku umów cywilnoprawnych, które nie wymagają publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej, miasto nie ma obowiązku podawania publicznego uzasadnienia wyboru.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.