Gliwice  /  Czołgi K2PL będą produkowane w Gliwicach. Przemysł pancerny wraca do Bumaru-Łabędy
autor : MON.gov.pl
06.08.2025 • 2588 wyświetleń

Czołgi K2PL będą produkowane w Gliwicach. Przemysł pancerny wraca do Bumaru-Łabędy

W Gliwicach podpisano jedną z najważniejszych umów dla polskiego przemysłu zbrojeniowego ostatnich lat. W obecności wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz sekretarza stanu w MON Pawła Bejdy ogłoszono, że to właśnie Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” będą miejscem, w którym powstaną spolonizowane czołgi K2PL. W sumie w gliwickiej fabryce ma zostać wyprodukowanych 61 nowoczesnych maszyn pancernych, wyposażonych w polskie komponenty. Produkcja ruszy już w przyszłym roku.

Transfer technologii i rozwój krajowego przemysłu

Podpisana 1 sierpnia w Gliwicach umowa między Agencją Uzbrojenia a koreańską firmą Hyundai Rotem Companyprzewiduje dostawę 180 czołgów K2 dla Wojska Polskiego w latach 2026-2030. Spośród nich 116 trafi do Polski w konfiguracji K2GF, znanej już żołnierzom, a 64 będą wyprodukowane w wersji K2PL, dostosowanej do krajowych warunków oraz oczekiwań wojska.

To właśnie w ramach tej drugiej partii dojdzie do pełnoskalowego transferu technologii, którego głównym beneficjentem będą gliwickie zakłady Bumar-Łabędy. Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że umowa to nie tylko zakup nowoczesnego sprzętu, ale także impuls rozwojowy dla polskiego przemysłu obronnego, który zyska nowe kompetencje i miejsca pracy. Jak zaznaczył, Wojsko Polskie nie tylko korzysta ze sprzętu, ale aktywnie uczestniczy w jego wdrażaniu, testowaniu i doskonaleniu.

Produkcja, testy i pełne wsparcie serwisowe

Zgodnie z treścią kontraktu, pierwsze trzy czołgi w konfiguracji K2PL zostaną wyprodukowane w Korei Południowej i poddane testom wdrożeniowym, które pozwolą dostosować konstrukcję do wymagań Wojska Polskiego. Następnie produkcja 61 maszyn zostanie w całości przeniesiona do BUMARU-Łabędy. Zakład zostanie wyposażony w nowoczesne narzędzia, linie montażowe i zaplecze serwisowe, które pozwolą na pełną obsługę techniczną, remontową i modernizacyjną czołgów.

Warto podkreślić, że produkcja krajowa K2PL ma rozpocząć się w 2026 roku, a pełnoskalowa realizacja przewidziana jest na lata 2028-2030. W ramach tej współpracy zaangażowane zostaną także inne podmioty z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w tym m.in. OBRUM Sp. z o.o. oraz sam Bumar-Łabędy, które mają odpowiadać również za rozwój pojazdów towarzyszących.

Nowe pojazdy, nowe kompetencje, nowe miejsca pracy

W ramach pakietu umowy polska armia otrzyma nie tylko 180 czołgów, ale również 81 pojazdów wsparcia. Wśród nich znajdą się 31 wozy zabezpieczenia technicznego, 25 pojazdów inżynieryjnych oraz 25 mostów towarzyszących, wszystkie oparte na podwoziu K2. Ich dostawy zaplanowano na lata 2029-2031. To znacznie rozszerza skalę kontraktu i umacnia pozycję Polski jako producenta nie tylko sprzętu bojowego, ale także całej infrastruktury logistycznej.

Dodatkowo w pakiecie zawarto również kompleksowy system szkoleniowy i logistyczny. Znajdują się w nim m.in. symulatory pokładowe, amunicja treningowa, systemy ETS, a także szkolenia dla załóg i personelu technicznego. Pakiet logistyczny obejmuje części zamienne, narzędzia specjalne, zestawy diagnostyczne oraz pełną dokumentację techniczną.

Polska wersja K2 - nowoczesność i bezpieczeństwo

Czołgi w wersji K2PL będą znacząco różnić się od tych znanych dotychczas. W porównaniu do pierwotnej konfiguracji zostaną wyposażone w Aktywny System Ochrony Pojazdu, systemy antydronowe, dodatkowe opancerzenie, a także nowe rozwiązania wynikające z doświadczeń zdobytych podczas użytkowania K2GF przez Wojsko Polskie. Dzięki tym modyfikacjom czołgi mają zapewniać jeszcze wyższy poziom bezpieczeństwa, odporności i skuteczności na polu walki.

Gliwice wracają na pancerną mapę Polski

Produkcja czołgów w Bumarze-Łabędy to nie tylko powrót do historycznej roli Gliwic jako centrum polskiego przemysłu pancernego, ale także ogromna szansa na rozwój lokalny i gospodarczy. Wiceminister Paweł Bejda podkreślił, że koszt zakupu to zaledwie jedna trzecia cyklu życia czołgu - pozostałe dwie trzecie to eksploatacja i serwis, dlatego równie ważne jak same pojazdy są kompetencje i zaplecze, które zostają w kraju.

Jak zaznaczył: - Przywracamy produkcję pancerną do Gliwic, do Bumaru-Łabęd. Tu zawsze była stolica pancerniaków. To jest nasz wspólny sukces - nie tylko przemysłowy, ale także strategiczny, dla bezpieczeństwa Polski.

Dzięki transferowi technologii Polska zyska niezależność w produkcji i serwisie najnowocześniejszych czołgów, a lokalne zakłady - szansę na rozwój i umocnienie swojej pozycji na rynku europejskim. To umowa, która łączy bezpieczeństwo narodowe z realnym wzmocnieniem krajowej gospodarki.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Napisz komentarz

Bez logowania - wystarczy podpis i treść.