Agresja w pociągach rośnie. Konduktorzy Kolei Śląskich szkolą się u byłego “specjalsa”
W pierwszej połowie 2025 roku doszło już do 73 przypadków agresji wobec pracowników drużyn konduktorskich Kolei Śląskich. To o 27 więcej niż w całym 2024 roku. Problem narasta, dlatego przewoźnik inwestuje w szkolenia z zakresu reagowania kryzysowego, samoobrony i pierwszej pomocy.
W piątek, 1 sierpnia, odbyło się kolejne takie szkolenie, w którym udział wzięli konduktorzy, kierownicy pociągów i młodsi pracownicy. Zajęcia prowadził m.in. były operator jednostki specjalnej, a uczestnicy uczyli się m.in. deeskalacji konfliktów, technik samoobrony, rozpoznawania sytuacji zagrożenia i udzielania pierwszej pomocy.
- Reagujemy na zmieniającą się rzeczywistość. Musimy być gotowi na trudne sytuacje. Szkolenia zwiększają bezpieczeństwo i komfort pracy - tłumaczy Adam Wojtowicz, wiceprezes Kolei Śląskich ds. finansowych.
Szkolenia odbywają się w niewielkich, 15-osobowych grupach, by umożliwić indywidualne podejście do każdego uczestnika. Podczas części praktycznej wykorzystywane są elementy MMA, zapasów i brazylijskiego jiu-jitsu. Kursanci dowiadują się również, jak zachować odpowiedni dystans wobec agresywnego pasażera i jak zareagować w przypadku eskalacji konfliktu.
- Czuję się pewniej po szkoleniu, choć mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał tej wiedzy wykorzystać - mówi Tadeusz Kus, konduktor KŚ.
Groźby, ciosy, próby wyciągania z pociągu
Agresja najczęściej wybucha podczas kontroli biletów, zwłaszcza gdy pasażer nie ma ważnego biletu lub pociąg jest opóźniony. Wśród agresorów często są osoby pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Dochodzi nie tylko do wyzwisk i gróźb, ale też do fizycznych ataków - uderzeń, kopnięć czy nawet prób wyciągnięcia pracownika z wagonu.
- W tym roku jedna z naszych konduktorek została uderzona w twarz, inny pracownik otrzymał cios w klatkę piersiową. Zdarzyło się również, że pasażer groził konduktorowi po służbie, a w innym przypadku usiłował siłą wyciągnąć kierownika pociągu - relacjonuje Bartłomiej Wnuk, rzecznik Kolei Śląskich.
Ochrona jak funkcjonariusze publiczni
Od 2023 roku pracownicy kolei - w tym konduktorzy i maszyniści - objęci są taką samą ochroną prawną jak funkcjonariusze publiczni. Oznacza to, że każda napaść fizyczna lub słowna na nich podczas wykonywania obowiązków może skutkować surową odpowiedzialnością karną.
- Pasażerowie, którzy są świadkami agresji wobec pracownika pociągu, powinni poinformować innego członka drużyny, by możliwe było wezwanie policji lub Straży Ochrony Kolei - przypomina Wnuk.
Koleje Śląskie planują kontynuację cyklicznych szkoleń, by odpowiednio przygotować wszystkich 363 pracowników drużyn konduktorskich na sytuacje zagrożenia. Jak podkreślają przedstawiciele spółki, liczba incydentów rośnie, dlatego kluczowe staje się wyposażenie personelu nie tylko w wiedzę techniczną, ale i w umiejętności reagowania.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.